Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Migracje i wojny klimatyczne - czy tak będzie wyglądać nasza przyszłość?

  Migracje i wojny klimatyczne - czy tak będzie wyglądać nasza przyszłość? źródło: iStock photo Do 2050 roku 216 mln osób będzie zmuszone do opuszczenia swoich domów na skutek zmian klimatu. Z kolei wzrost temperatury o 2C będzie oznaczać dwukrotnie większe ryzyko konfliktów zbrojnych. Już dziś mamy do czynienia z pierwszymi wojnami klimatycznymi, ale nie ostatnimi. Jak rysuje się nasza przyszłość w kontekście zmian klimatu?  Migracje i wojny klimatyczne – witaj w świecie przyszłości Ocieplenie klimatu to nie „tylko” wzrost temperatur, poziomu oceanów i mórz, topnienie lodowców, czy susze. Myśląc o zmianach klimatu należy patrzeć na problem globalnie, bo dotyczy każdego aspektu życia na Ziemi, czyli w tym i naszego. Wiele miejsc na naszej planecie w najbliższym czasie stanie się po prostu niezdatne do życia dla ludzi. W lepszym scenariuszu będą bardzo nieprzyjemnymi obszarami, gdzie raczej nikt z własnej woli nie chciałby mieszkać. Naturalną konsekwencją takiego stanu będą m...

12 prostych sposobów na ograniczenie plastiku!

Wszechobecność tworzyw sztucznych nie ułatwia ich ograniczania w codziennych wyborach. Jogurty, sery, napoje, mleko w plastiku. Plastikowe ubrania. Owoce i warzywa w plastiku. Plastikowe zabawki. Jak pośród tego plastikowego szaleństwa można zmniejszyć ilość tworzyw sztucznych bez popadania w obłęd? Mam dla ciebie 12 prostych pomysłów. 
depositphotos


 

1. Własna torba na zakupy

Jest to jedno z najłatwiejszych przyzwyczajeń, które możemy zmienić. Dodatkowo przestaje się gromadzić tony reklamówek przynoszonych ze sklepów, które tylko irytują człowieka. Zamiast swojej torby równie dobrze sprawdzi się plecak. Generalnie wszystko się nada, co uznasz za odpowiednie do pakowania zakupów. 

2. Pij wodę z kranu

Nikogo nie będę namawiać do picia wody z kranu, bo komuś może nie smakować, innemu szkodzić a jeszcze u kogoś może być podejrzenie, że jest niezdatna do picia. Jednak, jeśli nie ma u ciebie żadnych przeciwskazań do picia takiej wody, to jak najbardziej warto po nią sięgnąć!

Można zainwestować w dzbanek z wymiennym filtrem oraz butelkę działającą na takiej samej zasadzie. Są też miedziane dzbanki do oczyszczania wody. Ale tak właściwie w większości przypadków nie ma przeciwskazań do picia wody bezpośrednio z kranu. Przy okazji nie będzie trzeba więcej nosić zgrzewki ze sklepu oraz ograniczy się spożycie plastiku (odsyłam do postu tygodniowo zjadasz kartę kredytową). 

3. Bambusowa szczoteczka

Dobra opcja zamiast jednorazowych plastikowych szczoteczek. Ale jeśli ktoś ma elektryczną, to dziwne byłoby wymagać, aby rzucił ją w kąt i zaczął kupować bambusowe. Choć czekam, jak zaczną wprowadzać bambusowe końcówki do szczoteczek elektrycznych, byłoby to coś cudownego!  

4. Kupuj owoce i warzywa luzem 

Po pierwsze warto wybierać owoce i warzywa, które nie są zapakowane w plastik. Mnie zawsze doprowadza do szału jak idę do sklepu, a tam przykładowo pomidorki koktajlowe tylko w plastikowym pudełeczku bez możliwości kupienia na wagę. Aż mam ochotę rzucić wszystkim w kąt na taki widok. 

Po drugie, gdy już wybieramy owoce i warzywa leżące luzem, to warto mieć swój woreczek (przykładowo zrobiony ze starej firanki) zamiast ładować w foliówkę. I to nie jest tak, że jak się teraz kupi coś w foliówkę, to trzeba mieć wyrzuty sumienia przez następny tydzień. Bo zawsze można ją wykorzystać przy kolejnych zakupach albo do spakowania kanapki na drugie śniadanie. 

5. Kupuj pieczywo do swojego worka 

Pierwszy raz jak szłam do piekarni ze swoim workiem na pieczywo, to trochę się bałam, że mi odmówią. W rzeczywistości spotkałam się z bardzo ciepłą reakcją. I jeszcze w żadnej piekarni nikt mi nie odmówił, zazwyczaj jest zachwyt i stwierdzenie, że każdy powinien przychodzić ze swoją torbą. Także jeśli jak ja kiedyś masz obawy, to niepotrzebnie! Jeszcze może kogoś zainspirujecie, Już parę razy zdarzyło mi się, że ktoś ze sklepu dopytywały się, gdzie można kupić taki worek. Tyle dobroci w tak prostym czynie! 

6. Kupuj szampony i mydła w kostce

Przez długi czas stosowałam szampon do włosów w kostce. Ogromnym plusem była wydajność takiego szamponu, co ma dla mnie duże znaczenie, bo często myję włosy. Niestety skóra mojej głowy jest kapryśna i musiałam przerzucić się na bardziej specjalistyczny szampon i tym samym wrócić do plastiku. Ale zachęcam do spróbowania, bo w podróżach taki szampon jest najlepszą rzeczą jaka mnie spotkała. Odkrawa się kawałek kostki, wrzuca do pojemniczka i w kosmetyce wciąż masz całą masę miejsca. Także gorąco zachęcam do wypróbowania.

Podobnie jest z mydłem lub żelem pod prysznic, tutaj również warto spróbować zaopatrywać się odpowiedniki w kostce. Zresztą są już i balsamy, jak również odżywki w kostce!

Jednak, jeśli ktoś nie jest przekonany do takiego rozwiązania, to warto spróbować zorientować się, czy nie ma w okolicy możliwości kupienia żelu pod prysznic z możliwością późniejszego napełnienia. Czyli kupujesz żel pod prysznic i jak ci się skończy wracasz do sklepu, aby ci napełnili. Taką opcję na pewno oferuje Yope. We Wrocławiu w Helfy oferują takie rozwiązanie. Także kolejny sposób na ograniczenie plastiku! 

7. Ogranicz kupowanie ubrań z poliestru

W poście na temat mikroplastiku wspominałam, ile uwalnia się drobin tworzyw sztucznych w trakcie jednego prania poliestrowych ubrań. Jest to jeden z bardzo dobrych powodów, aby chcieć ograniczyć liczbę kupowania plastikowych ubrań. A czemu to jest tak ważne? To zapraszam do postu: tygodniowo zjadasz kartę kredytową.

Przed następnymi zakupami zastosuj się do poniższych rad:

  • Mniej znaczy więcej – zastanów się przed następnymi zakupami czy aby na pewno potrzebujesz nowej bluzki, czy są ci potrzebne kolejne spodnie. Zajrzyj do szafy, może gdzieś na dnie leżą zapomniane dżinsy, które wyglądają jak nowe. Kupujmy z głową, nie dajmy się wkręcić reklamom, które z każdej strony krzyczą, że potrzebujemy więcej. Bo to nie prawda        
  • Zwracać uwagę na skład – wiadomo, że ubrania w 100% naturalne są zdecydowanie droższe od tych poliestrowych, ale w miarę własnych możliwości można starać się sprawdzać skład na metce. Może uda się trafić na super okazję na wyprzedaży i upoluje się bawełniany sweter na zimę, który zdecydowanie bardziej będzie ogrzewać niż ten plastikowy

8. Wybieraj kosmetyki o naturalnym składzie 

A to dlatego, że w kosmetykach często znajduje się mikroplastik, z którym kontaktu chcemy mieć jak najmniej (jeśli czytałeś post o mikroplastiku w naszym organizmie, to już wiesz, dlaczego). Ponadto kosmetyki o naturalnym składzie często są pakowane do szklanych pojemników lub plastik wykorzystany do opakowania podchodzi z recyklingu. 

9. Kupuj na wagę do swojego pojemnika

W drodze do marketu czasem warto rozejrzeć się po okolicy czy nie ma mniejszego sklepiku. Można tam część produktów kupić na wagę (np.: orzechy). To samo tyczy się serów lub szynek. Jeśli zdecydujesz się pójść do pobliskiego sklepiku, gdzie jest przy tobie krojony ser na plasterki to można poprosić, aby zapakowano ci w twój pojemniczek.

Oczywiście nie chodzi teraz o to, aby biegać po całej okolicy i kupować WSZYSTKO na wagę do swoich pojemników. Byłoby to przede wszystkim czasochłonne, a to szybko zniechęci człowieka do działania. Po prostu, jeśli mamy możliwości to warto spróbować.

10. Pakuj kanapki do pojemnika 

Zamiast owijać kanapki folią spożywczą można pakować je do pojemniczka (oczywiście jeśli się w nim nie rozpadną po drodze, bo byłoby szkoda). Poza ograniczeniem plastiku mamy tutaj drugi plus – nie trzeba kupować folii spożywczej, także zawsze można trochę zaoszczędzić przy okazji.

11. Kupuj stacjonarnie zamiast przez internet

Zamawianie przez internet jest z całą pewnością wygodną opcją. Jednak często kończy się sporą ilością śmieci w tym plastiku – strecz, taśma klejąca, folia bąbelkowa, wypełniacze. Czasami lepiej zdecydować się na zakupy stacjonarnie, co może znacznie zmniejszyć kolejną dawkę plastiku w naszym domu.  

12. Bądź wymagającym klientem

Jest to opcja, o której wcześniej nie myślałam. Chodzi o wywierania presji na firmy, sklepy, producentów. Można tego dokonać poprzez bezpośrednie pisanie i zwracanie uwagi co mogliby zmienić. Równie dobrze można udzielać się na ich mediach społecznościowych i zwracać uwagę na problem plastiku. Jak również ważna jest jeszcze jedna sprawa. Nie związana z zakupami a wyborami. Wybierać mądrze polityków – nie negujących winy człowieka w ociepleniu klimatu, nie zrzucających na dalszy plan problemu zanieczyszczeniem plastikiem i problemów przyrodniczych! 



Jak widzisz ograniczenie plastiku w naszych domach może być naprawdę proste! Nie trzeba się przy tym męczyć i kupować nie wiadomo czego, żeby być bardziej „eko”. Zachęcam Cię do spróbowania wprowadzenia chociaż części zmian w swoim codziennym życiu. A może masz jeszcze inne proste pomysły, które warto wprowadzić do swojego codziennego życia? Możesz się podzielić, chętnie poznam nowe rozwiązania! 


Komentarze