Polecane
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Tygodniowo zjadasz kartę kredytową!
TYGODNIOWO ZJADASZ KARTĘ KREDYTOWĄ!
Czy wiesz, ile zjadasz plastiku w ciągu tygodnia, miesiąca? Pierwsza myśl pewnie jak pojawiła ci się w głowie, że ciebie to nie dotyczy. Prawda jest taka, że każdy z nas codziennie spożywa plastik – większe lub mniejsze ilości. Znajdziemy go w najbardziej podstawowych produktach. Czy da się wyeliminować mikroplastik z naszej diety?
![]() |
| Stock |
ILE ZJADASZ MIKROPLASTIKU?
Pamiętam czasy błogiej nieświadomości, gdy nawet nie pomyślałabym, że każdego dnia mogę spożywać plastik. A dokładniej mirkoplastik. Byłam pełna wiary, że producenci czuwają nad każdym aspektem bezpieczeństwa wypuszczanych przez nich produktów. Mogłam wręcz dać sobie uciąć rękę, że nie dopuszczano by do obiegu tworzyw, które w kontakcie z żywnością lub pod wpływem wysokich temperatur mogą uwalniać plastik. Kochane czasy naiwności i bezgranicznej wiary. Ochoczo gotowałam ryż czy kasze w plastikowych woreczkach. Nie zwracałam uwagi, gdzie stawiam butelki z wodą i zdarzało się, że leżały na słońcu w upały a potem piłam jakby nigdy nic. Mieszałam plastikowymi przyborami kuchennymi w gorącej wodzie. Teraz choćby się paliło i waliło w życiu nie wyleję ugotowanego makaronu do plastikowego durszlaka. Nie ugotuję ryżu ani kaszy w plastikowym woreczku (aż mnie otrząsa na samą myśl gdybym miała znów wrócić do podobnych praktyk). Świadomość bywa przekleństwem, ale lepiej wiedzieć i móc ograniczać niż ślepo wierzyć. Jednak pomimo moich usilnych starań ograniczenia wchodzenia w interakcje z plastikiem nic mnie nie uchroni przed jego spożywaniem. Tak samo jest z tobą.
![]() |
| Eulalia Cayuela Martinez/Getty |
W ramach przypomnienia mikroplastik to mikrodrobiny plastiku (poniżej 5 mm), które zazwyczaj powstają w wyniku rozkładu większych plastikowych elementów (więcej informacji w poście o mikroplastiku).
Naukowcy z The Unieversity of Newcastle z Australii dokonali przerażających wyliczeń. Przeanalizowali 50 prac naukowych o tematyce mikroplastiku i na tej podstawie wyliczyli średnie spożycie. Gotowy?
Okazało się, że w ciągu tygodnia możesz zjeść 5 gram mikroplastiku, czyli tak jakbyś zjadał raz w tygodniu kartę kredytową. Z kolei miesięcznie może to być już 21 gram, czyli jakbyś zdecydował się z niewiadomych przyczyn zjeść 5 kości do gry. Rocznie można zjeść nawet 250 gram, to tak jakbyś raz w roku wybierał się na obiad, podczas którego zjadasz talerz pełen plastiku (mniam!). A w ciągu całego życia jest to nawet 20kg! Przy założeniu, że przeciętnie człowiek żyje 79 lat oraz że obecność mikroplastiku w naszej diecie nie ulegnie poprawie ani pogorzeniu. Dajesz wiarę, że zjesz 20 kg plastiku, to tak jakby zjeść 20 opakowań cukru!
Z CZYM ZJADASZ PLASTIK?
Skoro już wiadomo, ile zjadamy plastiku, czas się dowiedzieć z czym go zjadamy. Jako źródła mikroplastiku w naszej diecie można wymienić:
1. WODA BUTELKOWANA ORAZ Z KRANU
![]() |
| Stock |
W 2019 roku Polacy wypili 4,7 mld litrów wody butelkowanej. Przeciętna
trzyosobowa rodzina wypija wodę nawet z tysiąca butelek rocznie. A w badaniu
przeprowadzonym nad zawartością mirkoplastiku w butelkowanej wodzie okazało się,
że spośród 256 przebadanych butelek w 93% woda zawierała mikroplastik. Gdzie
średnie stężenie mikrodrobin w wodzie butelkowanej wynosiło ok. 325
cząsteczek/dm3.
Co zrobić, żeby w mniejszym stopniu narażać się na spożywanie plastik z wody butelkowanej?
- nie narażać butelki na wysokie i niskie temperatury
- nie wystawiać wody butelkowanej na działanie promieni słonecznych.
Dla osób pijących wodę ze szklanych butelek również nie mam
dobrych informacji. W tym przypadku także stwierdzono obecność mikroplastiku w
wodzie. Możliwe, że jest uwalniany z nakrętek albo sama woda została nim już
wcześniej zanieczyszczona. A jak wiadomo oczyszczalnie nie poradzą sobie z
całkowitym usunięciem takich drobinek. Tym samym nawet pijąc wodę z kranu z
dużym prawdopodobieństwem trafimy na mikroplastik. Czego dowodzą jedne z badań,
gdzie spośród przeanalizowanych próbek wody aż w 83% stwierdzono drobinki
plastiku! Także co pić? Najlepiej wodę z kranu ze względu na najmniejszą
zawartość mikroplastiku.
Sytuacja nie wydaje się optymistyczna. Bez różnicy jaką wodę wypijemy i tak trafimy na mikroplastik…
2. SÓL
Już od paru lat wiadomo, że w soli znajduje się
mikroplastik. W 2018 roku naukowcy przebadali 39 marek soli sprzedawanych w 21
krajach Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Afryki oraz Azji. Okazało się,
że aż 36 z nich zawierało mikrocząstki plastiku! Zawartość mikrodrobinek
tworzyw sztucznych wahała się od 28 kawałków do nawet 13 tys. sztuk drobinek
plastiku na kilogram! Zakładając, że każdy spożywa zalecaną dawkę dzienną soli
(5-6 g/dzień), to rocznie można spożyć nawet 2000 cząstek mikroplastiku!
W rankingu najbardziej zanieczyszczonych mikroplastikiem
soli na pierwszym miejscu znalazła się sól morska, następnie sól pochodząca z
jezior a na trzecim miejscu sól kamienna.
Nowsza praca z 2020 roku zajęła się analizą 100 marek soli
sprzedawanych na całym świecie i tu aż 86 miało w swoim składzie mikroplastik. Także
niemalże 90% soli zawiera w sobie plastik, który w kolejnej drodze trafia na
nasz stół i ląduje w naszym organizmie.
3. GOTOWE POSIŁKI W PLASTIKOWYCH OPAKOWANIACH
![]() |
| iStock |
Jedzenie na wynos, diety pudełkowe, jedzenie w plastikowych pojemnikach. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad bezpieczeństwem jedzenia z nich? Ja do niedawna nie, dopiero w ostatnim czasie zainteresowałam się tym tematem.
Szukając informacji o bezpieczeństwie takich opakowań wszędzie trafia się na zapewnienia, że nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę jest rodzaj plastiku, bo dzieli się na bezpieczny i niebezpieczny. Tylko, że nawet ten bezpieczny, który nadaje się do kontaktu z żywnością uwalnia substancje, które migrują do naszego posiłku. Choć są to ponoć dawki, które nie stanowią żadnego zagrożenia. Mi generalnie zapala się od razu czerwona lampka. Do żywności przechowywanej w plastikowych pojemnikach uwalniają się substancje chemiczne, które generalnie każdego dnia możesz zjadać i na dłuższą metę nie szkodzi naszemu zdrowiu? Nie kupuję tego z jeszcze jednego powodu. W te wyliczenia nie są brane potencjalne inne źródła podobnych substancji (które w większej dawce są już z całą pewnością szkodliwe), tym samym lepiej jednak być ostrożnym i nie ufać bezgranicznie zapewnieniom producentów.
A co z jedzeniem na wynos?
W jednym z badań stwierdzono, że luźna struktura i chropowata powierzchnia pojemników na wynos pod wpływem nawet niewielkiej siły mechanicznej może powodować odrywanie się mikroplastiku. Wystarczy po prostu umyć taki pojemnik, czy sprawić niewielkie uszkodzenie mechaniczne (większa rysa) i może dojść do uwalniania większych ilości drobin plastiku.
W innym badaniu nad pojemnikami na wynos okazało się, że miało miejsce uwalnianie toksycznych związków a ich ilość przekroczyła zalecane limity. Ponadto wykryto także mikrodrobiny plastiku. Badacze podsumowali, że rocznie można zjadać nawet 150 milionów cząstek mikroplastiku jeśli jedzenie na wynos będzie spożywane raz dziennie. Dolicz do tego inne źródła plastiku w diecie i wyjdzie zdecydowanie więcej niż 250 gram rocznie.
Jest również kwestia gotowania ryżu bądź kaszy w plastikowych woreczkach. Po pierwsze ryż sam w sobie zawiera już plastik (ale płucząc go przed gotowaniem można znacznej części mikroplastiku się pozbyć). Po drugie gotowanie go w plastiku nie polepsza sytuacji. Pod wpływem wysokiej temperatury może dojść do uwolnienia bisfenolu-A, który m.in. zaburza nasz układ hormonalny. Zdecydowanie lepiej przerzucić się na gotowanie ryżu na sypko. Nie jest to wcale skomplikowane ani bardzo czasochłonne. Nawet jeśli zajmuje nieco więcej czasu niż gotowanie w woreczku, to wydaje mi się, że warto poświęcić te parę minut więcej.
4. RYBY I OWOCE MORZA
W poście plastic fantastic pisałam o skali produkcji
plastiku w dzisiejszych czasach. Oceany są jednym z najbardziej
zanieczyszczonych środowisk plastikiem. Szacuje się, że do 2050 roku w oceanach
będzie więcej plastiku niż ryb. Także patrząc na skalę problemu nikogo nie
powinno dziwić, że jest wykrywany w ciałach zwierząt morskich. Plastik gromadzi
się w ich organizmach, który nawet pomimo wydalenia pozostawia po sobie ślad.
Są nim toksyny, które uwalniają się z plastiku i mogą pozostać w mięśniach ryb.
Następnie taka ryba może trafić na twój talerz.
W 2020 roku naukowcy z Australii postanowili zbadać
zawartość mikroplastiku w kilku popularnych gatunkach owoców morza. W tym celu
kupiono po kilka sztuk każdego gatunku: niebieskich krabów, ostryg, krewetek
tygrysich, ośmiornic oraz sardynek. Po przeanalizowaniu okazało się, że
zwierzęta zawierały:
- 0.04 mg/g* ośmiornicy
- 0.07 mg/g krewetek,
- 0.01 mg/g ostryg
- 0.3 mg/g krabów
- 2.9 mg/ sardynek
* mg plastiku na każdym gram
Z wyliczeń wyszło, że miłośnicy diety opartej na rybach i
owocach morza podczas jednego posiłku mogą być narażeni na spożycie ok. 0.7 mg
plastiku przy jedzeniu ostryg lub kałamarnic, a w przypadku sardynek ok. 30 mg.
Gdzie 30 mg równa się wadze ziarenku ryżu. Co może wydawać się niewiele, ale w
skali roku może już dojść do spożycia nawet 11 000 cząstek mikroplastiku.
W naszym Bałtyku sprawa nie ma się nic lepiej.
Przeprowadzone badania przez naukowców wykazało, że spośród 200 zbadanych ryb
co dziesiąty dorsz oraz co dwudziesty śledź miały w sobie mikroplastik.
DLACZEGO LEPIEJ KORZYSTAĆ Z HERBATY LIŚCIASTEJ?
Znasz herbaty w tak zwanych piramidkach? Całkowicie
plastikowe torebki. Pewnie chociaż raz zdarzyło ci się wypić taką herbatę. Ale
lepiej więcej się już nie decyduj na ich kupno. A to dlatego, że kanadyjscy
badacze stwierdzili, że podczas parzenia takiej herbaty (95C) z jednej
plastikowej torebki uwalnia się około 11.6 miliarda cząstek mikroplastiku oraz
3.1 miliarda nanoplastiku!! Pijąc taką herbatę spożywa się zdecydowanie więcej
plastiku niż 5 gram tygodniowo.
Na pozornie „papierowe” torebki również należy używać. Poza naturalnymi włóknami (celulozowe, drzewne) mogą mieć dodane włókna syntetyczne, co niestety gwarantuje nam dodatek plastiku do herbatki. Najbezpieczniejsza pod tym względem będzie herbata liściasta. Ja już tyko takie mam w swojej szafce (ale nie tylko ze względu na plastik, przeważyły walory smakowe, co każdy smakosz herbat zrozumie).
SPOŻYWAMY PLASTIK OD PIERWSZYCH MIESIĘCY ŻYCIA
Niemowlęta również nie są wolne od spożywania plastiku. Kojarzysz dziecko pijące mleko z butelki innej niż plastikowej? Ja nie, nigdy przynajmniej nie zauważyłam. A z ciekowości sprawdziłam dostępność szklanych butelek dla niemowląt to wybór jest spory. Jednak bez dwóch zdań przeważają plastikowe butelki.
Badacze postanowili wziąć je pod lupę. Okazało się, że
przygotowywanie mleka w plastikowej butelce, czyli zalewanie wrzątkiem
mieszkanki skutkuje uwolnieniem 1.6 mld cząstek mikroplastiku na litr! Nieco
przerażające, że na tak wczesnym etapie rozwoju organizm jest bombardowany
cząstkami plastiku, które wciąż do końca nie wiadomo, jak mogą oddziaływać na nasz
organizm.
Mikroplastik można znaleźć w jeszcze wielu, wielu innych produktach spożywczych (choćby miód albo piwo). Nie chodzi teraz jednak o to, żeby popaść w paranoję i w każdym produkcie doszukiwać się mikroplastiku. Chciałam jedynie pokazać skalę problemu, że to co pisałam w poprzednich postach nie jest czymś odległym coś co nas nie dotyczy. Jest wręcz przeciwnie, dotyczy nas bezpośrednio. Jesteśmy ofiarami własnej działalności. Z obecnością mikroplastiku musimy się pogodzić. Ale można zacząć rozważnie podchodzić do użytkowania plastiku. Już niedługo pojawi się post, gdzie postaram się dać różne pomysły na ograniczenie plastiku w naszym codziennym życiu.
Niezwykle ważne jest także wywieranie
presji na koncerny i rząd. Trzeba wymagać zmian, które jak najbardziej są
możliwe. Duże firmy zawsze wychodzą naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów, bo
to jedyny sposób, aby ich przy sobie zatrzymali. Jeszcze parę lat temu nie
można było w sklepach dostać wege zamienników a gdy w restauracji trafiło się
na opcję bez mięsa to był niemalże cud. A teraz? Teraz z oburzeniem się
spotyka, gdy ich nie ma! Także zmiana zaczyna się od nas i nie można sobie
wmówić, że jako jeden człowiek nie ma się na nic wpływu – bo takich osób
chcących zmian jest znacznie więcej i razem można już dużo zdziałać.
- Ji-Su K., Hee-Jee L., Seung-Kyu K., Hyun-Jung Kim. 2018. Global Pattern of Microplastics (MPs) in Commercial Food-Grade Salts: Sea Salt as an Indicator of Seawater MP Pollution. Environ. Sci. Technol 52(21): 12819–12828.
- Hernandez L. M., Xu E. G., Larsson H. C. E., Tahara R., Maisuria V. B., Tufenkji N. 2019. Plastic Teabags Release Billions of Microparticles and Nanoparticles into Tea. Environmental Science & Technology, 53(21): 12300–12310.
- Dunzhu L., Yunhong S., Luming Y., Liwen X., Daniel K. K., Yurii K. G., John J. B., Jing Jing W. 2020. Microplastic release from the degradation of polypropylene feeding bottles during infant formula preparation. Nature Food 1: 746–754.
- Ribeiro F., Okoffo E. D., O’Brien J. W., Fraissinet-Tachet S., O’Brien S., Gallen M., Samanipour S., Kaserzon S., Mueller J. F., Galloway T., Thomas K. V. 2020. Quantitative Analysis of Selected Plastics in High-Commercial-Value Australian Seafood by Pyrolysis Gas Chromatography Mass Spectrometry. Environ. Sci. Technol 54(15): 9408–9417.
- Fangni D., Huiwen C., Qun Z., Qiqing C., Huahong S. 2020. Microplastics in take-out food containers. Journal of Hazardous Materia 399, 15 (122969).
- Ying-Jie H., Yan Q., Tie-Li Z., Yan-Yan Z., Zhao-Jie W., Zhong-Shun Z., Tian-Zhen X., Xiao-Dong L. 2021. Migration of (non-) intentionally added substances and microplastics from microwavable plastic food containers. Journal of Hazardous Materials 417 (126074).
- Mason S.A., Welch V., Neratko J., Synthetic polymer contamination in bottled water, State University of New York, https://orbmedia.org/sites/default/files/FinalBottledWaterReport.pdf
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje










Komentarze
Prześlij komentarz